zamiast uczyć się na historię obejrzałam sobie powyższy film,
pierwszy raz oglądałam niemy film i przypadł mi do gustu.
* * *
potrzebuję zmian, zdecydowanie.
potrzebuję kogoś kto popcha mnie do przodu, kogoś kto we mnie uwierzy i zmotywuje do walki
wszystko jak jedna wielka papka, mieszanina wyobraźni i rzeczywistości, nieład, zagubienie
chaos w głowie, pustka w organizmie
wspomnienia to jednocześnie najpiękniejsze i najgorsze po utracie osoby związanej z nimi co może być.
najgorszy miesiąc w roku.
nie jest dobrze, ale udaję, że sobie radzę. a wiesz dlaczego? żeby uniknąć zbędnych, pozbawionych sensu konwersacji.
wolę usiąść sama, włączyć muzykę i popłakać, tak sobie, żeby odczuć ulgę.
czuję ogromną złość, za to, co stało się niecały rok temu.
czas.. czas zamiast leczyć zaraża mocniej.
i nie jest prawdą, że czas leczy rany..
może i funkcjonuję normalnie, czasem nawet się uśmiecham, tylko są chwile, gdy naprawdę potrzebuję się odłączyć. tak po prostu wyciągnąć wtyczkę z gniazdka, nacisnąć 'OFF', chociaż na 24h. obudzić się w całkiem innej rzeczywistości, z myślą, że za niedługo zobaczymy się w szkole, pośmiejemy się i będzie jak dawniej. będziesz z nami, nie tylko duchem, tak jak teraz.. wiesz co jest gorsze od płaczu? pustka. chwila kiedy po prostu siedzisz i wiesz, że nie możesz nic zrobić. i ogarnia Cię te przerażające poczucie bezsilności. które pożera Cię od środka.
jutro obchodziłbyś siedemnaście lat.
i chyba to boli najbardziej, że odszedłeś będąc tak młodym, zdrowym, uśmiechniętym i pozytywnym człowiekiem..
nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać i ile mamy czekać aby znowu się pojednać,
ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak jestem pewna, że gdzieś na szczycie góry wszyscy spotkamy się!
~ Mati [*]
13.03.1995 - 24.03.2011
bardzo duży zastój miałam w pisaniu notek, choć często tu bywałam nie miałam czasu by coś naskrobać.
z nowym rokiem sporo zmian weszło w moje życie, niektóre dotrwały do dnia dzisiejszego, niektóre przepadły gdzieś w połowie stycznia.
zostałam wyczyszczona z uczuć, to wszystko za sprawą ludzi. bez uniesień, zbędnych ochów i achów. koniec. definitywnie. i trwajmy w tym jak najdłużej. będę zimna i obojętna, a Ty będziesz przekonany, że mnie znasz. może i to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale jedyny sposób by przetrwać. wolę, żeby nienawidzili mnie taką jaką jestem, niż kochali kogoś kim nigdy nie będę.
"Niewielu jest ludzi, którzy się interesują tym, co kto inny myśli albo co ma do powiedzenia. W najlepszym razie słuchają cię, żebyś ty potem musiał ich wysłuchać. I wszyscy nawzajem wciskają sobie tony kitu. Czasami trafi się ktoś, kto wygląda, jakby słuchał, ale w końcu się wydaje, że tylko czai się na jedno twoje słowo, takie, od którego będzie mógł odbić z własną opowieścią."
Piątek,piątek,piątek.
Wszyscy gdzieś poza domem,cieszą się weekendem.
A ja? A ja w tenże piątkowy wieczór siedzę i czytam.
Zaczęło się od tego,że wzięłam kartkę i długopis i zaczęłam wypisywać swoje wady i zalety. Zaczęłam szukać cech charakteru,sprawdzać co nieznane mi oznaczają i myśleć nad tym czy owa cecha dotyczy mnie. Przez przypadek weszłam na stronę filozoficzną o mózgu,umyśle i zachowaniu-wyższych czynnościach psychicznych. Przeskoczyłam na psychologię. A skończyłam na psychotestach. Rozwiązałam ich sporo,każdy wynik zapisałam. Przeczytałam po kilka razy,dużo rzeczy się zgadza. Niżej są właśnie trzy wyniki.. Może za jakiś czas dodam resztę. Ale najpierw muszę się nad wszystkimi,nawet tymi na dole zastanowić. Wywnioskować co muszę poprawić. Bo do poprawek jest sporo,chcąc nie chcąc.
'Niby wyglądasz na odważnego człowieka, czasami nawet pozujesz na życiowego twardziela, to jednak wewnątrz ciebie tli się strach i niepokój. Nie jest to taki strach, który nie pozwala normalnie funkcjonować, ale taki, który czasami zatrzymuje cię wpół drogi. Jesteś na wpół odważny, a na wpół jesteś tchórz. Przede wszystkim boisz się złych ludzi i ich działań. Po prostu nie potrafisz się przed nimi obronić. Jednak im więcej mija lat twojego życia, tym bardziej boisz się konsekwencji własnych decyzji. Wszystko przez to, że doświadczenie podpowiada ci, że dana decyzja może przynieść korzyści, ale może się również zamienić w katastrofę. Nie można powiedzieć o tobie, że boisz się własnego cienia, ale czy jesteś odważny to też nie jest zbyt pewne.'
'Czujesz w sobie ogromną potrzebę stawiania kolejnych celów i osiągania kolejnych sukcesów. Brakuje ci jednak samozaparcia i wytrwałości. To jest właśnie siła przebicia. Miewasz też skrupuły, co nie jest atrybutem ludzi sukcesu. Mimo wszystko swoje cele zazwyczaj osiągasz, a dochodzisz do nich bardzo powoli lub "skokami". Jesteś jak akumulator, który musi się od czasu do czasu ładować. Twoja energia jest ogromna, ale szybko się wyczerpuje i musi minąć trochę czasu, aby znowu powróciła do ciebie. Sukces cię usypia, a niepowodzenia zniechęcają. Dlatego też twoja siła przebicia jest nierównomiernie rozłożona. Będzie ona coraz silniejsza, gdyż w twoim przypadku bardzo wiele zależeć będzie od życiowego doświadczenia. Na razie działasz trochę na oślep i zbyt chaotycznie.'
'Nie jest tak, że musisz w swoim życiu wszystko diametralnie zmieniać, ale są sprawy z którymi najwyższy czas się uporać. Na razie udajesz, że to co cię dręczy nie jest tak ważne lub po prostu starasz się o tym nie myśleć. Problemy mają jednak to do siebie, że lubią się nawarstwiać, a niezrealizowane potrzeby powodują coraz większą frustrację. Najważniejsze jest jednak to, że to co powinieneś zmienić możesz na razie uczynić w sposób bezkonfliktowy. Nadszedł czas na niewielkie zmiany. A może większe?'
Pozdrawiam.
Zbyt szybko przywiązuję się do ludzi,to mnie gubi. Potem się przez to męczę,bo inni nie żywią do mnie tak silnej sympatii jak ja do nich,lub na odwrót - kiedy ktoś się do mnie przywiązuje miewam momenty,gdy sama tracę zainteresowania tą osobą. Najbardziej ciekawe jest,gdy coś jest trudniejsze do zdobycia. Trudne do zdobycia jest ciekawsze,ale zbyt często się poddajemy,gdy pojawi się większa trudność. Wolimy pójść na łatwiznę,zrezygnować lub urwać wszystko,bo tak łatwiej. Nie patrzymy na to czy przez przypadek nie zawróciliśmy komuś za bardzo w głowie,nie patrzymy na nic. Czasem nawet nie zauważamy,że się zmieniamy względem owej osoby..
Tak naprawdę to miałabym to wszystko w skromnych czterech literkach,gdybym okłamywała Was. Ale okłamuję siebie. To wszystko jest jedną wielką papką,mieszaniną wyobraźni i rzeczywistości. Nieład. Zagubienie.
Może nadszedł najwyższy czas by w końcu dorosnąć,
a może już dorosłam,tyle że zbyt szybko..
Sama sobie komplikuję każdą minutę tworząc sobie kolejne przeszkody.
A zamiast stawić im czoło wybieram inną drogę,uciekam.
Jesteśmy takimi ludźmi, jakimi chcemy być. Wszystko zależy od nas. Dziś masz szarą twarz, zmęczone oczy i mętlik w głowie, ale i tak, mimo wszystko, powiem Ci, że wyglądasz kwitnąco, bo masz w sobie resztki nadziei. Potem wspólnie znajdziemy przepis na spełnione marzenia.. Ciasto włożymy do piekarnika i zjemy.. Zakalec. Smacznego.
Muszę nauczyć się chodzić z tą lekkością. Nauczyć się co lubię a czego nie lubię jeść.
Muszę nauczyć się od nowa rozpoznawać kolory. Jestem jak dziecko. Nieświadome swojego celu, którego przecież nie ma.
Jestem jak biała kartka, na której ktoś wcześniej próbował coś narysować.
Zostałam wyczyszczona. Zabrali mi grzechy i uczucia.
Dostałam nową szansę na lepsze życie.
Dali mi białą kartkę.
Ale ja nie będę starać się narysować czegoś innego.
Zamaluję ją na czarno.
Będę mogła rysować na niej co chcę, w tajemnicy przed Tobą. Nikt nigdy już nie przeszkodzi mi w spełnianiu chorych marzeń.
Znany profesor rozpoczął swój wykład dla 200-stu osób trzymając w ręku studolarowy banknot.
Zapytał: ,,Kto z Was chciałby dostać ten banknot?''
Wszyscy podnieśli ręce.
Wtedy powiedział: ,,Dam go jednemu z Was, ale najpierw zrobię to...''
Po czym zgniótł banknot w ręku.
Znowu zapytał: ,,Kto teraz chce ten banknot?''
Ręce nadal były podniesione.
Profesor dodał: ,,a jeśli zrobię tak..''
Rzucił pieniądz na ziemię, podeptał i zgniótł.
Podniósł pogniecony i brudny, zapytał raz kolejny: ,,A teraz? Kto chce jeszcze te 100 dolarów?''
Ręce nadal były podniesione, wtedy powiedział: ,,Nieważne, co zrobię z tym banknotem, zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci on na wartości.''
,,To samo jest z nami.. Często w naszym życiu jesteśmy deptani, gnieceni, czujemy się kompletnie bez wartości.. Brudni czy czyści, zgnieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieważne! Nie wpływa to w żaden sposób na naszą wartość! Ceną naszego życia nie jest to, jak wyglądamy, ale co zrobiliśmy, co wiemy.''
Wymień 5 najbogatszych osób na świecie,
5 ostatnich zwyciężczyń Miss świata,
5 osób, które w zeszłym roku dostały nagrodę Nobla,
5 osób, które w ostatnich latach dostały Oskara jako najlepsi aktorzy/aktorki.
I jak? Ciężko prawda?
Nie przejmuj się, nikt z nas dziś nie pamięta wczorajszych zwycięzców.
Brawa w końcu cichną.. Nagrodę przykrywa kurz.. A zwycięzcy są zapomnieni..
A teraz zrób tak:
Wymień 3 nauczycieli, którym wiele do dziś zawdzięczasz,
3 przyjaciół, którzy pomogli Ci w trudnych chwilach,
5 osób, z którymi spędzasz czas
pomyśl o osobach, które sprawiły, że poczułeś się kimś wyjątkowym.
I jak? Łatwiej?
Osoby, które mają znaczenie w naszym życiu, to nie Ci najlepsi, najbogatsi, najmądrzejsi, zwycięzcy..
To Ci, którzy o nas myślą, chcą naszego dobra, pomagają nam, w taki czy inny sposób są obok nas..
To nie moje doświadczenie, przeczytałam to na demotywatorach. Jak najbardziej trafny i często zapominany przez nas fakt.
Nie chcę współczuć nikomu, jak i nie chcę współczucia.
Wierzę, że sam wybieram w jakich drepczę tu butach.
Nie mam weny do pisania, nie mam weny do układania zdań, nie mam weny do otwierania buzi, aby coś powiedzieć, nie mam weny do czegokolwiek.
Każdego dnia nic nadzwyczajnego. Synteza radości i melancholii, z permanentnym, wszechobecnym bałaganem.
Urodziny, urodziny. Och jak się cieszę, że kolejny rok z rzędu rodzina nawet nie pamięta, no oprócz tej bliskiej. No ale rodzina to rodzina.. Przeogromnie potrzebuję mojego brata. Bo to mu mogę się wypłakać bez żadnego tłumaczenia, to on nie pytając o nic zawsze mnie przytuli i powie, że i tak mimo wszystko, mam iść z podniesioną głową, nie patrząc na to co dzieje się wokół.
Czemu zawsze, gdy coś postanowię, zawsze ulegam?
Mętlik, mętlik, mętlik.
Siedzę, bo wokół mnie zbyt truje pośpiech, by wstać, iść i cel swój w tłumie dostrzec.
Chyba bywało lepiej.
Wszak z życiem jest tak samo: ciągle coś "nie wychodzi", co jedną dziurą wejdzie, to drugą wyjdzie. Jeśli jesteś zdolny, to jesteś brzydki, jeśli jesteś przystojny, to jesteś niezdolny, jeśli jesteś przystojny i zdolny, to nie masz czasu, a jeśli masz czas, to znów nie masz pieniędzy (...) gdy chcesz flirtować, to musisz pracować, gdy przestajesz pracować, okazuje się, że nie ma z kim flirtować, jeśli ona Ci się podoba, to Ty jej się nie podobasz, a ta, której Ty się podobasz, nie podoba się Tobie, jeśli zaś oboje podobacie się sobie, to Ty wyjedziesz, a ona przez ten czas umrze. Jeśli masz coś do powiedzenia, to nie chcą Cię słuchać, a gdy już chcą Cię słuchać, to okazuje się, żeś zapomniał, coś miał mówić. gdy masz wstręt do wódki, okazja gratisowego, a wesołego picia nadarza się dzień po dniu, a gdy pragniesz się napić, nie ma za co ani z kim. gdy jesteś samotny, pies do Ciebie nie przyjdzie, gdy czujesz się zmęczony i chcesz się przespać, nudziarze zwalają się jeden za drugim. Jeśli w ogóle chcesz coś w życiu zrobić, to stwierdzasz, że akurat nie ma po temu możliwości, a jeśli możliwości się otworzą, wtedy na pewno zachorujesz. Po wyzdrowieniu widzisz, że nie masz już ochoty na zrobienie tego, co zamierzałeś, choć możliwości nadal są, a kiedy po pewnym czasie ochota Ci powróci, okaże się, że tymczasem możliwości się ulotniły, gdy zaś z kolei możliwości wrócą - Tobie wróci choroba, bo to był rak. Jeśli masz w pokerze cztery trefle z asem oraz asa kier i postanowisz odrzucić asa kier i kupować do koloru, wtedy na pewno przyjdzie Ci as pikowy, jeśli zaś przeciwnie - zdecydujesz się zrezygnować z koloru i kupować do pary asów, okaże się, że szedł piąty trefl. Życie to pasjans, który nigdy nie wychodzi. "Życie polega na tym, że nie można żyć" - powiedział Irzykowski. Polega ono jeszcze na tym, że nie można przestać próbować żyć.
e-blogi.pl [Załóż blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |